Blog > Komentarze do wpisu
Biblioteka jako "trzecie miejsce"

 


W jakim sensie biblioteka może być / jest „trzecim miejscem”?


dr hab. Katarzyna Materska (Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy, Uniwersytet Warszawski):


W świecie, w którym coraz większa część źródeł udostępniana jest elektronicznie, biblioteki – jeśli chcą zachować/wzmocnić swoja rolę i znaczenie - musza ewoluować tak, by postrzegano je nie jako miejsce na materiały, lecz dla ludzi, gdyż najprawdopodobniej to właśnie społeczna funkcja information commons – przestrzeni do indywidualnej i wspólnej pracy (traktowanej nie jako wirtualna czy fizyczna, lecz intelektualna) i aktywności towarzyskiej i społecznej, oraz oferowanie publikacji niedostępnych online pozwoli im przetrwać.

Coraz popularniejszy staje się sposób postrzegania biblioteki przez pryzmat miejsca związany  z kilkoma  zjawiskami ostatniej dekady, np. rozwojem Internetu oraz pojawieniem się dużych sieciowych księgarń oferujących klientom usługi typu „czytelnia i kawiarenka internetowa w jednym” i spełniających rolę tzw. trzeciego miejsca.

Koncepcja/ funkcja  tzw. „trzeciego miejsca” (poza domem i pracą) odwołuje się do teorii Raya Oldenburga (The  great  good place. New York 1999).

Trzecie miejsce jest kluczowe dla nieformalnego życia publicznego, tu spędzamy czas wspólnie z innymi, bez zobowiązań, a jednocześnie miejsce to wzmacnia poczucie przynależności do otoczenia oraz więzi z innymi.

 


Czy koncept biblioteki jako „trzeciego miejsca” cieszy się popularnością?


dr hab. Katarzyna Materska:


Pomysł promowania biblioteki jako trzeciego miejsca zyskuje coraz więcej zwolenników. Omawiana tendencja znalazła już odzwierciedlenie w sposobie projektowania nowych budynków bibliotecznych (umieszczenia w nich elementów mających podnieść fizyczną atrakcyjność tych instytucji, takich jak bary kawowe czy strefy wypoczynku) oraz wirtualnych przestrzeni wzorowanych na realnych miejscach (wykorzystanie modeli 3D, oznaczanie lokalizacji i usług zasobów na stronie podobnymi do realnych oznaczeniami (ang. signage). Te wspólne, publiczne przestrzenie  informacyjne (zarówno fizyczne, wirtualne i hybrydowe) wykorzystywane do społecznego tworzenia wiedzy i nauczania, określa się mianem information commons – zasobów, które nie ulegają uszczupleniu w miarę ich użytkowania i które tworzą ważny kapitał społeczny.

Wydaje się, że biblioteka pomyślana i zaprojektowana jako „trzecie miejsce” wysyła do użytkowników nowy ważny komunikat: „Jesteś naszym gościem, zależy nam, byś czuł się tu dobrze i jak najlepiej spędził czas. Możesz robić, co Ci się podoba – badaj, eksploruj, doświadczaj, baw się, rozmawiaj, szukaj inspiracji”. A także – „Odpocznij, napij się kawy…”.

W świetle badań użytkowników bibliotek publicznych taka koncepcja tych instytucji  napotyka na społeczne zapotrzebowanie.

Na korzyść bibliotek, jako trzeciego miejsca”, przemawia łatwość dostępu, niekomercyjność (niedrogi punkt spotkań),  dobra rozpoznawalność w środowisku.

 

 

Czy może Pani polecić jakąś ciekawą literaturę na ten temat?

 

dr hab. Katarzyna Materska:


Polecam Państwu „Bibliowizjer” Agnieszki Koszowskiej (notatki o nowych trendach w bibliotekarstwie i informacji, i o sieciowych usługach 2.0) [online] Dostępny w www:

http://bibliowizjer.blogspot.com/ {w zakładce: Artykuły, posty jest  mowa także na ten temat, podano konkretne przykłady bibliotek)

oraz ciekawy artykuł na temat przestrzeni w bibliotece:

C.Rasmussen, H. Jochumsen: The Fall land Rise of the Physical Library. [In:] Challenges for the New Information Professional. BOBCATSSS 2009  -  wersja elektroniczna dostępna w repozytorium E-LIS  (E-prints In Library and Information Science)  http://eprints.rclis.org/15906/

 

 



 

środa, 21 lipca 2010, projekt18